|
|
|
Najnowsze dowody Majestic-12 |
Najbardziej spektakularny dokument dotyczący Operacji Majestic-12 został wysłany do Dona Berlinera, długoletniego badacza UFO i pisarza zajmującego się problematyką naukową. Anonimowa rolka z filmem zawierała 23 strony dokumentu zatytułowanego "Majestic-12 Group Speciał Manuał" i datowanego na kwiecień 1954 roku. Była to dokładna instrukcja zatytułowana "Istoty pozaziemskie - technologia, przejęcie i składowanie". Ponieważ większość dokumentów Majestic-12 znajduje się na zdjęciach, nie można zbadać oryginalnego papieru czy atramentu. Na szczęście można sprawdzić wiele szczegółów faktograficznych, takich jak pochodzenie 12 członków komisji, daty spotkań, styl i format podobnych dokumentów i autentyczność podpisów. W skład grupy ludzi związanych z MJ-12 wchodziły same znane osobistości. Obok sekretarza obrony Forrestala byli tu trzej pierwsi dyrektorzy CIA, generał Sił Powietrznych, generał Wojsk Lądowych, sekretarz armii, oraz pięciu najbardziej wpływowych amerykańskich uczonych. Innymi słowy - śmietanka amerykańskiej armii, nauki i wywiadu. Jeśli powstałaby supertajna rządowa komisja do badania niezidentyfikowanych obiektów latających, ci ludzie na pewno weszliby w jej skład.
Jedyny członek komisji, który wydawał się nie na miejscu w tym towarzystwie, to doktor Donald Menzel - astronom z Uniwersytetu Harvarda. Napisał trzy książki i wiele artykułów kwestionujących autentyczność UFO. Poza tym był jedynym członkiem komisji, który nie miał powiązań z wywiadem. Jego obecność na liście członków komisji skłaniała niektórych badaczy UFO do zakwestionowania autentyczności całej sprawy. Jednakże w kwietniu 1986 roku Stanton Friedman dokonał ważnego odkrycia. Po uzyskaniu pisemnej zgody żony Mcnzia i władz Harvardu, Friedman uzyskał dostęp do dokumentów astronoma znajdujących się w archiwum Uniwersytetu Harvard. Z dokumentów wynikało, że Menzel przez ponad 30 lat współpracował z Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. W toku dalszych poszukiwań Fricdman odkrył, że Menzel miał "ściśle tajne" powiązania z CIA. Doradzał w sprawach objętych ścisłą tajemnicą wielu amerykańskim korporacjom, miał bliskie powiązania z innymi naukowcami z grupy Majestic-12, doradzał również rządowi w wielu tajnych przedsięwzięciach.Zatem okazało się, że Menzel miał za sobą przeszłość predestynującą go do pracy w ramach projektu MJ-12. Udowodniono również, że dr Donald Menzel kilkakrotnie podróżował do N. Meksyku w ciągu 1947 i 48 roku za rządowe pieniądze. Czy miało to jakiś związek z katastrofą pod Roswell opisaną w dokumentach MJ-12?
Również pozostali domniemani członkowie komisji mieli odpowiednie kwalifikacje. Wszyscy już wcześniej pracowali nad ściśle tajnymi programami i byli członkami różnych komisji badawczych. Ostatni żyjący członek komisji zmarł trzy miesiące przed otrzymaniem przez Jaimcgo Shanderę wspomnianego filmu, tak więc nie można było zwrócić się do nich bezpośrednio o potwierdzenie tych rewelacji. Możliwe było jednak prześledzenie ich kroków, analizując takie źródła, jak rejestry rozmów telefonicznych, korespondencja, protokoły spotkań i inne dokumenty ukryte w prezydenckich bibliotekach oraz w Bibliotece Rękopisów Kongresu. Najwcześniejszy dokument związany z Majestic-12 to wiadomość wysłana przez Trumana do sekretarza obrony Jamesa Forrestala. Notatka wymieniająca nazwisko doradcy prezydenta do spraw naukowych Vanevara Busha była datowana na 24 września 1947 r. Był to jedyny dzień między majem a grudniem, kiedy prezydent spotkał się z Bushem. Forrestal również spotkał się z Bushem tego dnia, co odkrył po wielu miesiącach poszukiwań Friedman.
Data ta jest ważna również dlatego, że dzień wcześniej Nathan Twining, głównodowodzący Air Materiel Command, wysłał tajną notatkę do Pentagonu nawiązującą do latających talerzy. W notce znalazło się stwierdzenie: "Opisywane zjawisko jest jak najbardziej realne, nie jest to żadna fikcja, czy wizja". Co więcej, księga lotów z lipca 1947 roku pokazuje, że Twining odwiedził Nowy Meksyk już wcześniej, a mianowicie 7 lipca 1947 roku. Według protokołu odprawy był to ten sam dzień, kiedy zainicjowano "tajną operację mającą na celu zabezpieczenie szczątków statku (...) do badań naukowych". Joc Nickell, zawodowo zajmujący się analizą tekstów redaktor magazynu Skeptical Enquircr, uważa, że to zbieg okoliczności. Jest przekonany, że dokumenty operacji Majestic-12 to fałszerstwo: "nieważne co się zgadza w całej tej sprawie, ważne jest co się w niej nie zgadza, gdyż nawet początkujący fałszerz może przemycić trochę prawdy". Nickell skoncentrował się na formacie i wyglądzie dokumentów, wskazując ostatecznie na kilka "poważnych problemów". Najbardziej oczywistym z tych problemów jest według niego sam podpis Trumana. Po przestudiowaniu bezwzględnie autentycznych podpisów prezydenta, Nickell doszedł do wniosku, że na dokumentach Majcstic-12 podpis jest umieszczony nie w tym miejscu, co zawsze. Poza tym, podpis jest identyczny jak na autentycznej notatce, jak na ironie, odnalezionej właśnie przez Fricdmana.
Nickell zwrócił także uwagę na format zapisu dat, krój pisma i styl języka dokumentów. Raz jeszcze, porównując je z autentycznymi dokumentami, zwrócił uwagę na szczegóły, pod względem których materiały dotyczące sprawy MJ-12 odbiegały od normy. Zdaniem Nickella "liczne podejrzane i odbiegające od normy szczegóły z dokumentów MJ-12 niezbicie wskazują na fałszerstwo". Nie zgadza się z tym Friedman. Poświęcił on 10 lat na sprawdzenie zarzutów Nickella i nadal uważa, że dokumenty są autentyczne. "Nie spotkałem się jeszcze z przekonującymi zarzutami przeciwko MJ-12", twierdzi Friedman, "Szczerze uważam, że są to najważniejsze z tajnych dokumentów, jakie kiedykolwiek przedostały się do opinii publicznej". Fałszywe czy nie, dokumenty dotyczące MJ-12 są z pewnością najbardziej intrygującymi w historii urologii. W swojej książce Top secret/Majic z 1996 roku Friedman podaje listę ponad 30 szczegółów nie znanych nikomu spoza kręgów rządowych przed ujawnieniem Dokumentów. Wynika stąd, że jeżeli zostały one sfabrykowane, dokonał tego ktoś z tych kręgów. Jeżeli natomiast są autentyczne, dowodzą, że rząd umyślnie próbuje ukryć prawdę o UFO. Oprócz tych dokumentów jednak, znany jest szereg faktów, które uwagę zainteresowanych sprawą kierują w stronę domniemanej katastrofy UFO, jaka miała miejsce w Nowym Meksyku.
|
|